Skuteczne sposoby na to by nie wpaść w długi

Jednym z powodów, przez który podjąłem decyzję o prowadzeniu tego bloga była chęć zwrócenia uwagi na kwestie, które są dla mnie bardzo istotne.

Pierwszą z nich jest zwiększenie aktywności fizycznej i wynikająca z tego ogólna poprawa zdrowia. To wszystko po to, aby móc jak efektywniej korzystać z efektów drugiego aspektu, czyli poprawy naszej sytuacji finansowej.

Długi Polaków rosną nieprzerwanie z roku na rok. Tylko w ciągu ostatnich 4 lat poziom zadłużenia wzrósł trzykrotnie. Obecnie ponad 2,5 mln Polaków posiada zaległe zobowiązania na kwotę prawie 65 mld zł.

Powodów takiego stanu rzecz, można się doszukiwać m.in. w:

  • Braku planowania wydatków
  • Przecenieniu swojej kondycji finansowej
  • Nieoczekiwanej zmianie sytuacji życiowej
Brak planowania wydatków

Często dajemy się ponieść zakupowej euforii i bez większego zastanowienia, impulsywnie wydajemy nasz pieniądze. Zazwyczaj na koniec miesiąca zastanawiamy się gdzie rozeszło się całe nasze wynagrodzenie i bardzo często w naszej głowie możemy usłyszeć myśl „przecież nic takiego ostatnio nie kupowałem”. Jeżeli ta sytuacja wydaje Ci się znajoma, oznacza to że w Twoim finansowym życiu brakuje odpowiedniego planowania wydatków. W jednym z wpisów („Po co trenować… swoje finanse?„) porównywałem zarządzanie finansami osobistymi do ustalenia taktyki przez trenera przed rozpoczęciem meczu. Z pomocą przychodzi tu planowanie wydatków jeszcze przed rozpoczęciem miesiąca oraz konsekwentne spisywanie wydatków. Przy zastosowaniu tego prostego sposobu na koniec miesiąca jesteśmy w stanie dokładnie powiedzieć gdzie wydaliśmy nasze pieniądze. Jednocześnie nie dopuścimy do tego aby na naszym koncie zamiast oszczędności rosły długi.

Złe oszacowania swojej sytuacji finansowej

Podobnie jak w poprzednim punkcie, tu również winy należy szukać w niewystarczającym poziomie edukacji finansowej Polaków. Brak określenia wartości netto naszych finansów oraz zestawienia listy wydatków i przychodów może skutkować stałym poczuciem, że stać nas na znacznie więcej niż faktycznie jesteśmy w stanie sfinansować z naszych comiesięcznych przychodów. Również w tym wypadku na ratunek przychodzi nam prowadzony budżet domowy. Narzędzie to pozwoli nam oszacować ile pieniędzy pozostaje nam po opłaceniu wszystkich niezbędnych opłat i zasileniu konta z naszymi oszczędnościami.

Nieoczekiwana zmiana sytuacji życiowej

Na ostatni punkt nie mamy bezpośredniego wpływu. To znaczy jedyne co możemy zrobić to podjąć działania prewencyjne, pozwalające na przygotowanie się do niespodziewanej sytuacji i minimalizujące jej skutki. Przykładem może być zbudowanie budżetu bezpieczeństwa, na wypadek utraty pracy lub drastycznego spadku zarobków. „Poduszka bezpieczeństwa”, moim zdaniem powinna pozwolić nam na pokrycie kosztów niezbędnych na przeżycie przez kilka miesięcy, bez ryzyka popadnięcia w długi. Uważam, że powinno to być ok. 6 miesięcy.

Co zrobić, żeby poprawić swoją sytuację? Zdecydowanie należy pracować nad, aby rozwijać naszą wiedzę w obszarze finansów osobistych. W tym celu też zachęcam do śledzenia kolejnych wpisów pojawiających się na moim blogu.

W najbliższym czasie będę planował rozpocząć cały cykl wpisów stanowiących kompendium wiedzy dotyczącej tego jak właściwie zarządzać swoimi finansami. Dlatego zachęcam Cię do zapisania się do newslettera lub śledzenia profilu bloga na Facebooku.

A jak to wygląda w Twoim przypadku? Planujesz swój budżet domowy? Daj koniecznie znać w komentarzu.

Udanej niedzieli.

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *