Budżet domowy – rozpoczynamy jego prowadzenie

Hasła “budżet domowy” i planowanie wydatków pojawiają się na moim blogu stosunkowo często. Dlaczego ? Ponieważ moim zdaniem są to podstawowe narzędzia, które ułatwią nam drogę do niezależności finansowej i wcześniejszej emerytury na której będziemy mogli utrzymać odpowiedni poziom życia.

Dlaczego poświęcam czas na planowanie budżetu ?

Prowadzony budżet domowy, jest genialnym narzędziem, które pozwoli na trzymanie naszych wydatków w ryzach. We wpisie Po co trenować… swoje finanse? porównałem osoby planujące budżet domowy do roli trenera, który rozrysowuje swoim zawodnikom (pieniądzom) taktykę, jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. Podobnie my możemy wskazać naszym pieniądzom jak mają się zachowywać podczas rozpoczynającego się miesiąca.

Takie podejście pozwoli nam na chłodno radzić sobie z presją otoczenia i własnej wewnętrznej potrzeby kupowania nowych rzeczy. Każdemu z nas zdarza się słyszeć lub samemu myśleć:

  • “Ostatnio dostałem podwyżkę, więc wreszcie stać mnie na zmianę samochodu”
  • “Poranna kawa ze Starbucks’a w drodze do pracy to mój sposób na udany dzień” – a gdyby tak zaparzyć sobie kawę do kubka przed wyjściem z domu ? Rytuał zostanie zachowany, a wydamy znacznie mniej na taką przyjemność;   
  • “Jak wakacje, to tylko na All-inclusive i co najmniej w 4* hotelu” – jest wiele możliwości, aby zwiedzić ciekawe miejsca, jednocześnie nie robiąc wielkiej dziury w swoim budżecie
  • “Moje dzieci zasługują na wszystko co najlepsze” – ale czy na pewno najlepsze musi być najdroższe ?
  • “Chwilową dziurę w budżecie pokryję kredytem i będę go spłacał w małych ratach” – najgorzej jeżeli taki scenariusz stosujemy regularnie;
  • “Kawa w domu najlepiej smakuje z drogiego ekspresu, więc muszę go mieć” – ja osobiście jestem wielki fanem picia kawy z kawiarki. Bardzo dobrą jakościowo kawiarkę można kupić za 80-100 zł.

Planując budżet przesuwamy moment w którym faktycznie wydamy pieniądze, dzięki czemu łatwiej nam będzie oprzeć się pokusie impulsywnych zakupów. Będziemy również wiedzieli od pierwszego dnia miesiąca jakimi dokładnie zasobami gotówki dysponujemy.  

Kolejnym ważnym argumentem za prowadzeniem budżetu domowego, jest fakt, że znacznie łatwiej jest generować koszty, niż przychody. Większość z nas co miesiąc otrzymuje wynagrodzenie z jednego źródła jakim jest praca na etacie/kontrakcie. Okazje do dodatkowego zarobku dla większości osób trafiają się zazwyczaj rzadko, a jeżeli już się pojawią to często brakuje nam wiedzy lub odwagi, żeby podjąć decyzję o skorzystaniu z niej. Ja osobiście jestem wielkim fanem dywersyfikacji przychodu. Szczególnie jeżeli chodzi o tzw. dochód pasywny, czyli taki który pozwala nam zarabiać pieniądze bez konieczności angażowania naszego czasu i wykonywania pracy (np. tantiemy, dochody z wynajmu nieruchomości, przychody z reklam itp.)    

Okazje do wydawania pieniędzy trafiają się znacznie częściej, a nasza natura skłania nas do ich wykorzystywania. Dlatego PLANUJĘ BUDŻET DOMOWY 🙂    

Jak ja planuję swój budżet ?

Budżet domowy od kilku lat planuję wspomagając się dostosowanym do moich potrzeb plikiem Excel. Przez długi czas prowadziłem go w pliku, który miałem na swoim komputerze. Z czasem jednak zacząłem przenosić się na plik, który trzymam na Google Drive. Jest on dla mnie o tyle wygodny, że nie muszę zbierać paragonów, aby wpisać wydatki. Mogę to zrobić zaraz po dokonaniu zakupu, z dowolnego urządzenia i w dowolnym momencie.

W planowaniu swojego budżetu przechodzę stopniowo przez kilka etapów:

  • Identyfikuję poziomu przychodów w kolejnym miesiącu – to chyba najprzyjemniejsza część całego planowania 🙂 Do tabeli wpisujemy wszystkie przychody jakich spodziewamy się w zbliżającym się miesiącu, tj. wynagrodzenie podstawowe, premie, odsetki z lokat bankowych, wypłata dywidendy z posiadanych akcji itp.
  • Ustalam priorytety dla wydatków – ja swoje wydatki grupuję w kilku kategoriach
    • Oszczędności
    • Żywność
    • Mieszkanie
    • Spłata długów
    • Leki i opieka zdrowotna
    • Edukacja
    • Transport
    • Telekomunikacja
    • Ubrania
    • Sport
    • Rozrywka
    • Inne
  • Planuję wydatki na kolejny miesiąc – W poszczególnych kategoriach zaczynamy wprowadzać dane. Jeżeli do tej pory nie kontrolowałeś swoich wydatków, w planowaniu możesz podeprzeć się np. historią Twojego konta bankowego. Banki, oferujące bankowość elektroniczną, dają wgląd w historię konta. Dzięki temu jesteś w stanie sprawdzić w jednym miejscu, jakie były Twoje wydatki. Bazując na informacjach dotyczących płatności dokonywanych za pośrednictwem karty, możesz przynajmniej szacunkowo ustalić ile pieniędzy wydawałeś np. na żywność, czy kosmetyki (opierając się na nazwach sklepów, w których dokonywane były płatności). Możesz odświeżyć sobie w jakiej wysokości są Twoje raty kredytów i pożyczek.  

Warto w tym miejscu zatrzymać się na chwilę i zastanowić nad tym ile wydawałeś na poszczególne kategorie i gdzie chcesz szukać oszczędności. Więcej informacji o tym, jak planować wydatki, znajdziesz poniżej.

  • Rejestruję faktyczne wydatki – Ten punkt wymaga ogromnej konsekwencji i systematyczności, ale dzięki temu możemy zweryfikować jak nasze plany mają się do rzeczywistości. Rejestrując każdy wydatek, zobaczysz jak zmniejsza się kwota, która pozostaje Ci do wydania w tym miesiącu. Będzie to działać bardzo motywująco i sprawi że zastanowisz się, czy Twój budżet jest w stanie udźwignąć poranną kawę w Starbucks’ie lub czy potrzebna jest Ci kolejna koszula, kurtka, buty, torebka 🙂  
Planowanie wydatków – ustal priorytety

Podchodząc do planowania wydatków na kolejny miesiąc zawsze rozpoczynam od wpisania kwoty, którą od razu przeleję na konto oszczędnościowe. Wychodzę z założenia, że muszę zadbać o to, żeby moje oszczędności rosły z miesiąca na miesiąc. Jest to szczególnie istotne, jeżeli jesteś na etapie budowania poduszki finansowej, która ma zapewnić Ci stabilizację w przypadku niespodziewanego spadku dochodów. Ponownie przytoczę tu słowa Warrena Buffeta:

“Nie oszczędzaj tego, co ci zostanie po wydatkach. Wydawaj to, co ci zostanie po odłożeniu oszczędności”

W dalszej kolejności planuję wydatki pokrywające obszary niezbędne do życia, tj. żywność, mieszkanie, ewentualnie spłata długów, leki. Tych kosztów nie jesteśmy w stanie wyciąć z naszego budżetu na wypadek pogorszenia się sytuacji finansowej. Możemy jedynie podjąć się ich optymalizacji i np. zmienić swoje nawyki zakupowe.

Kolejne miejsce zajmują koszty zmienne, zależne od potrzeb drugiej kategorii. To znaczy, takie które w przypadku znacznego pogorszenia się sytuacji finansowej mogę zostać w miarę łatwo zredukowane lub nawet w zupełności usunięte. Są to wydatki na sport, rozrywkę, nowe ubrania itp.

Planowanie budżetu z zachowaniem kolejności, uwzględniającej priorytet danych wydatków pozwala mi skupić się na rzeczach, które są najbardziej istotne z perspektywy budowania stabilnej sytuacji finansowej. Dopiero w dalszej kolejności mogę uwzględnić wydatki na moje zachcianki 🙂

Od razu chcę Cię uprzedzić, że nie jestem zwolennikiem odmawiana sobie wszystkiego. Sam lubię wydać pieniądze na nowe ubrania, wyjście ze znajomymi czy podróże. Podejście, które Ci zaprezentowałem pokazuje jedynie jak w racjonalny sposób zarządzać swoimi wydatkami, aby móc korzystać z życia.

Na koniec zachęcam Cię do skomentowania tego wpisu, a także do odwiedzenia mojego profilu na Facebook oraz Instagramie. No i oczywiście zachęcam Cię również do wprowadzenia nawyku planowania budżetu domowego do swojego życia.

8 komentarzy

  • Aleksandra

    Staramy się oszczędzać 🙂 Wakacje w 5-gwiazdkowym hotelu nie są szczytem naszych marzeń, wolimy jakieś proste i zadbane miejsce. Nie stawiamy też na drogie prezenty, ale ładne i przydatne. Zawsze parę groszy się przyoszczędzi.

    • kontakt@fit-finanse.pl

      Cześć Ola, dzięki za Twój komentarz. Dokładnie takie racjonalne podejście do wydatków miałem na myśli. Życzę powodzenia i udanych podróży 🙂

    • kontakt@fit-finanse.pl

      Tak jest. Początki zawsze są trudne, ale to że podejmiemy decyzję o podjęciu starań już jest w połowie sukcesem. Pozytywne zachowania łatwiej wchodzą w nawyk jak pojawiają się pierwsze efekty. Później ciężko sobie wyobrazić jak wcześniej bez nich funkcjonowaliśmy 🙂

  • Zbig

    U mnie bez budżetu domowego ani rusz. Długo nie miałem pojęcia jak w szczegółach wygląda sytuacja finansowa. Od kilku lat prowadzę taki budżet i szczegółowo wiem ile i na co mi idzie. Mam pełną kontrolę nad kosztami a to pierwszy i najważniejszy krok do oszczędzania 🙂

  • Marzena

    Bardzo ciekawy i przydatny artykuł. Zawsze starałam się zaoszczędzić cokolwiek ale po dokonaniu opłat, czyli z tego co mi zostało. Jednak chyba skorzystam z rady i zacznę odkładać przed wydatkami…

    • kontakt@fit-finanse.pl

      Cześć Marzena, cieszę się że odwiedziłaś mojego bloga i cieszę się, że zainteresował Cię mój wpis. Zdecydowanie polecam takie rozwiązanie. Dzięki temu już na samym początku miesiąca wiesz jakimi środkami dysponujesz i jak je rozdysponujesz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *